7 niezwykłych rzeczy na temat prądu

Nie od tego momentu wiadomo, że z prądem najlepsza jest herbata… niemniej jednak dla odmiany przyjrzyjmy się tym innym aspektom elektryczności.

#1.


Z prądem powinno się ostrożnie. Jak kopnie, całkiem dobrze nie oddawać. Niemniej jednak jakoś eksperymenty powinno się było przeprowadzić. W 1746 roku Jean-Antoine Nollet w celach badawczych, rzecz jasna, usadził w kółku 200 mnichów i „połączył” ich drutem – cała instalacja miała mniej więcej 1,6 kilometra obwodu – po czym przez drut puścił prąd. Wszyscy ludzie mnisi zostali porażeni jednocześnie, co pozwoliło badaczowi wysnuć teorię, że… „prąd przemieszcza się bardzo szybko”. Niestety nie wiadomo, jak mnisi zareagowali na tak szczegółowe wnioski.

#2.


Elektrownie szczytowo-pompowe, wbrew spersonalizowanej nazwie i powszechnemu niegdyś mniemaniu, nie wytwarzają energii – magazynują ją tylko, wytracając „po drodze” od 20% do 30%. Dlaczego – i jak – się z nich korzysta? Elektrownie tego typu wykorzystują ruch wody w gronie dwoma zbiornikami – górnym i dolnym. Wpompowanie wody na górę wymaga zużycia energii, natomiast spuszczenie wody na dół energię generuje.

Można przykładowo wpompowywać wodę za pomocą energii kupionej tanio (przykładowo nocą, kiedy zapotrzebowanie jest niewielkie), a uzyskaną w późniejszym czasie energię sprzedawać drożej w porach szczytowego zlecenia. Różnica w cenach jest wystarczająca, ażeby uzasadnić ekonomicznie budowę elektrowni szczytowo-pompowych. Prócz tego, takie elektrownie sprawdzają się w sytuacjach awaryjnych – uruchomienie produkcji prądu zajmuje zaledwie kilka minut.

#3.


Czy prądem można popieścić? Okazuje się, że tak – i nie tylko w przenośni. Już w latach 50. XX wieku pewien naukowiec z Tulane University w Luizjanie odkrył w mózgu obszary odpowiedzialne za przyjemne doznania, tzw. centra przyjemności. Po czym… poraził je prądem. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania – zarówno naukowca, jak również pacjentki, na której eksperymentował. Trwający 30 minut orgazm wywołany porażeniem niewątpliwie zrekompensował jej wszystkie niedogodności.

#4.


Kino w miejscu, gdzie nie ma prądu? Jest rozwiązanie – pojawiły się już „kina na pedały”, w których jeden „rowerzysta” jest w stanie bez większego trudu generować wystarczająco energii elektrycznej do obejrzenia filmu. Sama idea oczywiście nie jest nowa, niemniej jednak funkcjonalność nowego systemu sprawia, że rozwiązanie to ma szansę się przyjąć – przykładowo w Afryce, w wioskach, gdzie o sieci elektrycznej nie ma póki co mowy. A można żeby w ten sposób rozwiązać także problem otyłości w Ameryce…

#5.


Skoro już zawędrowaliśmy do Afryki, to… do Etiopii elektryczność dotarła dość późno – dopiero w 1896 roku – i jak to w większości sytuacji bywa, w odpowiedzi na obowiązujące kłopoty. Skądinąd pięknie się zwący władca Etiopii, Menelik II, sprowadził do państwie dwa niedużo poprzednio wynalezione krzesła elektryczne, aby nimi pieścić skazanych na śmierć opryszków. Dopiero kiedy towar był na miejscu, zdał sobie sprawę, że bez prądu z elektrycznych krzeseł niewiele będzie miał pożytku, co dało nomen omen impuls do elektryfikacji państwie.

#6.


Krąży po świecie mit, że uderzenia pioruna bardzo korzystnie wpływają na grzyby – umieją zwiększyć ich ilość , a ponadto rozmiar, nawet dwukrotnie. Japońscy naukowcy postanowili zbadać to zjawisko i potwierdzili jego występowanie. Teraz zaś próbują odnaleźć racjonalne wytłumaczenie. Jedna z teorii zakłada, że prąd zasila enzym odpowiedzialny za przyspieszony wzrost grzybów. Tak czy owak wynika z tego mądrość ludowa, że najlepiej grzybów szuka się po burzy.

#7.


Godzina dla Globu i inne liczne ekologiczne wydarzenia mające na celu zbiorowe oszczędzanie prądu poprzez – chociażby – nieużywanie wszelkich urządzeń elektrycznych wcale nie są tak opłacalne dla środowiska, jak chcieliby ich inicjatorzy. Całkiem inaczej – skutkować mogą dosłownie zwiększoną emisją dwutlenku węgla do atmosfery. Dlaczego? A dlatego, że elektrownie mają problem, aby szybko dopasować się do wahającego się zamówienia na prąd. Stała produkcja utrzymująca się na zbliżonym poziomie jest dla nich najbardziej ekonomiczna.

2 myśli do „7 niezwykłych rzeczy na temat prądu”

Dodaj komentarz